Dom Anubisa,wchodzi Tori,wszyscy są na korytarzu czekając na nią
V:Nina!
(przytulają się)
A:Po Ci aż tyle walizek?!
V:Jak to?Jedna jest Niny,a reszta moja na rzeczy itd.
A:Aha,a kosmetyki
V:Ta najmniejsza,a jak macie na imię,ja jestem Victoria,ale mówcie mi Tori
(każdy mówi swoje imię)
A:Trudy poznasz na kolacji,tak samo jak Viktora,a teraz chodź na górę masz pokój ze mną i z Niną.Rozpakujesz się,ok?
V:Jasne,a ty zawsze tyle mówisz?
A:Czasem,a i widzę,że lubisz modę,jutro jest sobota może pójdziemy na zakupy?
V:Czemu nie...
(Viktoria pokazuje na górze rzeczy dla Niny)
N:Dziękuję,są super!
V:Tak,wiem mama pomagała mi wybrać..
Vi:Dobry wieczór!Chciałem panie poinformować,że zmieniam rozkłady pokoi,tak aby dziewczęta były z chłopcami,ponieważ z niektórymi nie dajemy sobie rady,może wasze towarzystwo dobrze na nich wpłynie.
Jutro się przenosicie,lista kto z kim wisi w holu,a teraz na kolację!
(po kolacji)
Viktoria ma taką piżamę tą pierwszą:
(sen Viktori)
S:Musisz ją znaleść...
(Victoria krzyczy i budzi Amber i Nine te stają nad jej łóżkiem i obserwują)
V:Saro,co mam...(mówi na głos)
S:Znajdź Bransoletkę życia,oni jej szukają,musisz być szybasz
V:Nie zawiodę Cię...
(budzi się)
Wiem, że krótki,ale Wika napisała,że takie będą do 3 sc.
Isabel.
Świetny :P
OdpowiedzUsuńCHCEM NASTĘPNY !!!
OdpowiedzUsuń